piątek, 30 sierpnia 2013

Szarańcza w równowadze czyli zaczynamy Zmysowe Piątki.


Zaczynamy Zmysłowe Piątki

Dziś postów będzie dwa.
Pierwszy, to nasza propozycja zabawy oraz książka dla bardziej zainteresowanych tematem.
W drugim poście możecie przeczytać natomiast w jaki sposób zmysł równowagi funkcjonuje, gdzie się ukrywa w naszym organiźmie, oraz zobaczyć jakie zabawy proponują inne blogujące mamy.

Będzie krótko bo J. przechodzi trzydniówkę i bardzo wysoko gorączkuje przez co cały czas chcę być na rękach.
Mam nadzieję, że to trzydniówka, a nie jakiś większy syf.



Zabawa z serii szybkich i łatwych do przygotowania. Możliwa do wykonania w domu jak i na dworze, jednym słowem uniwersalna :



Przygotowujemy karty ze schematem ludzika w różnych pozycjach. Szarańcza wymyślała- ja rysowałam.
Wyciągamy podstawę- u nas był to garnek w wersji dla młodszego Szarańcza i miska w trudniejszej wersji dla Tygrysa.
Podstawa uniemożliwi przemieszczanie się- bo chodzi nam o to żeby równowagę utrzymać "w jednym miejscu" :)

Najpierw chłopcy losowali zadanie dla siebie, musieli odwzorować pozycje ludzika na rysunku i wytrzymać w niej kiedy ja liczyłam do pięciu.

Kiedy skończył nam się zadania na karteczkach zawiązaliśmy oczy i zabawa zaczęła się od nowa :)


 A tu małe "oszustwo". Figura była wyjątkowo trudna- wręcz niemożliwa do wykonania, taką wymyślił Szarańcz, a wylosował Tygrys.
Umiejętność rozwiązywania problemów to cenna umiejętność :)


Spróbujcie idealna zabawa na deszczowe przedpołudnie, jeśli mamy wytrzymałe garnki to możemy bawić się razem z dziećmi :)

A to nasza propozycja książki, faktycznie nie o samej równowadze :)
Pozycja świetna zarówno dla rodziców jak i dla zawodowców, a także dla rodziców- zawodowców :)
Książkę można kupić TU


Inne nasze wcześniejsze zabawy równoważne znajdziecie tu KLIK.


________________
Właśnie zauważyłam że nakład książki się wyczerpał :)
Jeśli ktoś bardzo chcę tą książkę kupić niech napiszcie maila do autorki- jest podany na stronie, może ma jeszcze jakiś specjalny egzemplarz z ostatecznych zapasów :)




4 komentarze :

  1. Chylę głowę:) Wykorzystamy za kilka lat:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja. Do rehabilitacji wykorzystujemy plastikowe wysepki, w podobny sposób pozwolę je sobie wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń