poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Nasza historia DNW 9

Kolejny odcinek Dziecka na warsztat. Tym razem odcinek historyczny. Historyczny z wielu powodów. Zapraszam Więc oto nasza historia. :D




My zajęliśmy się historią całkiem niedawną, czyli historia podstawowej komórki społecznej- naszej rodziny.

Jestem maniakiem fotograficznym uwielbiam zdjęcia, tradycyjne, wydrukowane, takie w albumach. Najlepiej w tradycyjnych albumach, gdzie zdjęcia są wklejane. Z czasem (i z dziećmi) doceniłam te kieszeniowe. Pozwalaja zostawić szkraba z albumem i mieć nadzieję, że wszystkie zdjęcia będą na miejscu.

Zaczęliśmy więc od albumów z 2007 roku:


Póżniej przejrzeliśmy jeszcze inne albumy, ale nie wszystkie które mamy.



Zrobiliśmy linie życia, inspirowaną ćwiczeniem Montessori. Nie do końca powinna tak wyglądać jak my zrobiliśmy. Kiedy będę opisywała rytuały urodzinowe (w lipcu) pokaże jak powinno prawidłowo wyglądać to ćwiczenie.


Bardzo fajnie na linii wyszło kto jest najstarszy, a kto najmłodszy (czyje życie jest najkrótsze) Chłopcy byli zafascynowani w jaki sposób się zmieniali i że każdy z nich był taki malutki. Pierwsze zdjęcie przedstawia chłopców w pierwszej dobie, kolejne w okolicach urodzin. Ćwiczenie świetnie pomaga zrozumieć upływający czas. Zapoznaje dzieci z pojęciami póżniej/ wcześniej.


Następnie wyciągnełam pudełko z pamiątkami. Specjalnie założonymi albumami pamiatkowymi, ciuszkami, odciskami i całą masą "śmiecia"


Przejrzeliśmy co tam działo się w świecie kiedy każdy z chłopców się urodził w oryginalnym wydaniach Gazety.


Porównaliśmy stopy. Troszkę urosły :)


Porównaliśmy kolor pierwszych włosów i tych teraz.


Zobaczyliśmy takie malusie ciuszki, które kiedyś były dobre.



Obejrzeliśmy też zdjęcia i filmy USG, przeczytaliśmy kartki z gratulacjami i pooglądaliśmy inne pamiątki z pierwszego roku życia chłopaków.


Kiedy to było??? Niby tak niedawno, a całe wieki temu


W ramac historycznego warsztatu braliśmy tez udział w zwiedzaniu Starówki warszawskiej. Mimo że znam tam każdą cegłe, każdy zakątek, każdą bramę wycieczka była bardzo interesująca nie tylko dla dzieci. Całą relacje przeczytacie na blogu Twórcza Rodzina KLIK. Było cudownie!





A tu poczytacie inne warsztaty historyczne: 

17 komentarzy :

  1. Taaa.... życie płynie, dzieci rosną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I całkiem fajnie wyszło. Powiem szczerze, że ja na początku też miałam w planach takie sentymentalne wspominkowe pudła... Jakoś nie wyszło, gdy z 40 m kw musieliśmy się przeprowadzić na 12 kw... wszystko uległo uszczupleniu... żałuję teraz, no ale cóż... Ostatnie się na tym, że w dniu 18 urodzin mam zamiar każdemu wydrukować i oprawić pisany przeze mnie o dzieciakach pamiętnik... Po 4 latach już z tego księga wyszła nie lada, po kolejnych pewno jeszcze więcej będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to jestem sentymentalne bydla wszysko chomikuje. Niestety albo stety. :D

      Usuń
    2. Stety, stety... bo to pamiątki nieporównywalne z żadnymi innymi :).

      Usuń
  3. Mega wzruszająca podróż. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby kilka lat a TAKA historia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe warsztaty ;)!! My też mamy trzy pudła pamiątkowe, do których dokładamy pamiątki ;)! I dzięki za link ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. również jestem maniaczką zdjęć, dwa-trzy razy w roku wywołuje hurtem, zostawiam troszkę sobie i oddaję babciom,twierdzą, że wola albumy, dzieciaki też lubią usiąść i oglądać albumy, głaskać buzie na zdjęciach, świetny warsztat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie pamiątki! żałuje że nie mam takich, ale zdjec za to masę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. he he... no to faktycznie :) Mam tak samo jak ty ....:) Tylko muszę to uporządkować. Lubię takie pamiatki.

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie i wzruszająco...w czym odbijaliście stopę?? gips?

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas z pamiątek niewiele się ostało - przeprowadzki międzykontynentalne nie sprzyjają "zbieractwu". Albumów jednak mamy całe mnóstwo, bo dawniej byłam fanką scrapbooking :-) Teraz czasu już na to brak...

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne macie pamiątki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajnie. U nas też była historia rodzinna
    Mamuśka24

    OdpowiedzUsuń
  13. Linia życia rewelka! I tyle pamiątek macie, fajnie bardzo:)

    OdpowiedzUsuń